Za co się kocha prozę Fitzgeralda? Za uchwycenie ducha czasu, za to, w jaki sposób przedstawił współczesny jemu świat, a świat lat szalonych pełnych jazzu i zapachu papierosa lat dwudziestych to także świat samochodów. To były czasy ogromnych aut, kabrioletów, ogromnych siedzeń. Już wtedy jeździły takie marki po ulicach, znane również nam obecnie, jak Ford, BMW, Chrysler. W “Wielkim Gatsbym” Francisa Scotta Fiztgeralda, który po raz kolejny został przeniesiony na ekran w ubiegłym roku, samochody są szybsze niż były w rzeczywistości, ale to także dzięki temu zachwycają sceny, gdy ogromne samochody pomykają po ulicach Nowego Jorku, a w tle sączy się współczesny pop, rap, takie nasze odpowiedniki jazzu, który królował na parkietach w latach dwudziestych. Jeśli lubisz stare samochody, znajdziesz je w wielu starych filmach, a takze tych stylizowanych na dawne lata jak ostatni obraz “Wielki Gatsby” Baza Luhrmanna z fenomenalną rolą Leonardo Dicaprio.