Motoryzacja, samochody – to wszystko wydaje się typowo męskimi zainteresowaniami. Interesujący jest fakt dlaczego właśnie to mężczyźni tak sobie upodobali samochody i skoro obecnie na drogach jeździ równie wiele kobiet, dlaczego samochód nadal jest tylko z mężczyznami utożsamiany. Ciekawe jest to, że zainteresowanie motoryzacją można czytać z punktu widzenia Freuda. Zdaniem tego znanego wszystkim austriackiego twórcy psychoanalizy wszystko to, do czego się wchodzi, co się otwiera, co ma funkcje podobne do kobiecych narządów płciowych to są właśnie ich symboliczne wyobrażenia. Samochód więc staje sie substytutem narządu kobiecego, symboliczną macicą. Sam James Joyce w swoim wybitnym dziele “Ulissesie” pisał, że mężczyźni pragną się ponownie dostać tam, skąd wyszli. Tak mniej więcej zarysowuje się teoria Freuda, niektórych to śmieszy, dla innych stanowi dygresyjną ciekawostkę, ale psychoanaliza jeszcze długo nie wyjdzie z mody. Jak widać, samochód i mężczyźni to połączenie, o którym już pisał Freud.